„I stało się, złośliwy Walenty strzelił strzałą prosto w gwiazdę, która rozpadła się na siedem miliardów kawałów. Gorące kruszyny rozsypały się po Ziemi. By nie ostygnąć zamieniły się  w serca, które bijąc nadają sygnał, gdzie ich szukać. Bóg był zły na skrzydlatego psotnika, wszak zniszczył najjaskrawszą gwiazdę jaką stworzył. W zamian za wybaczenie Walenty zobowiązał się odszukać wszystkie kawałki i złożyć w całość. Ciężka to układanka, drobinki niby są podobne, a jednak tak bardzo się różnią między sobą. Mały błąd, niewielka szczelina między gorącymi puzzlami...i gasną bezpowrotnie. Utrzymanie żaru okazuje się niełatwym zadaniem. Tak oto Walenty zabezpieczył się na przyszłość- nie musi martwić się, że zostanie bezrobotnym obywatelem (niebios?)” ;D

 

   Wraz ze zmianą ustroju  wschodnia fala cofnęła się a w jej miejsce przyszła nowa- zachodnia ze swoimi świętami.  Od tego czasu  14 lutego obchodzimy  dzień Świętego Walentego,  sklepy wykryły nową okazję do zarobienia paru groszy i zaczęły kusić- upominek dla ukochanej/ ukochanego. Cóż...wolny rynek:)

Co zrobić gdy nie ma się ukochanej?

  Mój pradziadek mówił, że jak chciał wiedzieć czy kandydatka na ukochaną jest warta starań o rękę, to szedł z wizytą do jej domu. Panna taka starała się jak najlepiej zaprezentować- dom był posprzątany, podane szklanki lśniły, stół zastawiony, panna uśmiechnięta...- ale to były rzeczy na pokaz( to, co miał zobaczyć). By sprawdzić jaka jest na co dzień wystarczyło wejść do wychodka i sprawdzić czy jest czysty, zadbany , czy nie ma w nim pajęczyn ;D

A gdy brak ukochanego?

  Przepis mojej babci- zaprosić kawalera na dobrą kolację. Ponoć nie ma lepszej drogi do serca mężczyzny jak ta przez żołądek! :D No cóż...mężczyzna najedzony, to mężczyzna zadowolony czyli nie będzie chciał tak szybko odejść....zgodnie ze zwierzęcym instynktem- pies pilnuje swojej miski.

Gorzej jak panna nie potrafi gotować a jedzenie zamiast zatrzymać się w żołądku ...przeleci....;D


 

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich zakochanych  !!

  Propozycja: Podzielcie się swoimi pomysłami/ przepisami na udane poszukiwania drugiej połówki. A może znacie jakieś stare rodzinne sposoby?;)